sobota, 9 lutego 2013

Ostatnie dni na feryjnym Przedszkolu w Basieńce



Dzisiaj niestety skończyły się ferie, a wraz z nimi nasze Przedszkole WKN w Basieńce. Zanim jednak wszystkie HeroSki rozjadą się po domach, to musimy opisać nasze wczorajsze i dzisiejsze przygody!

Wczoraj mieliśmy trening na tyczkach na Kaniówce. Było super - słoneczko, uśmiechy na twarzach, no i oczywiście coraz bardziej widoczne postępy w naszej technice! Wczorajsze narty można więc zaliczyć do zdecydowanie udanych. Po nartach mieliśmy wolne popołudnie, ale tylko dlatego, żebyśmy wszyscy mieli siły na wieczorne atrakcje. Czekało nas bowiem wielkie losowanie numerów! I tak o to, po kolacji, przybyła do nas zagubiona FOKA. Troszkę się wszyscy zdziwiliśmy, co tu robi foka w Zakopanem. Okazało się, że pomyliła pociągi i teraz ma kłopot, bo przez to że nie ma morza, to nie ma co jeść. Tak więc naszym zadaniem było wyłowienie rybek z magicznego źródełka, żeby ją nakarmić. I co się okazało? W rybkach były nasze numerki! I tym niecodziennym sposobem poznaliśmy naszą kolejność startowania w jutrzejszym gigancie.

No a dzisiaj przyszedł ten wielki dzień - zawody Herosków! Jak przyjechaliśmy na Kaniówkę to wszystko już było dla nas przygotowane: tyczki ustawione, start i meta na swoim miejscu, trasa odgrodzona.. Nic tylko startować! Tak więc zrobiliśmy porządną rozgrzewkę, obejrzeliśmy dokładnie trasę i ruszyliśmy. Wszyscy dzielnie zrobiliśmy dwa przejazdy i okazało się, że poziom jest bardzo wysoki i wyrównany, więc byliśmy bardzo podekscytowani wynikami. Na szczęście długo nie musieliśmy czekać. O 15 odbyło się rozdanie nagród w Basieńce. Wszyscy dostaliśmy medale, koszulki WKN HeroSki i ramki, które wcześniej samodzielnie zrobiliśmy (pisaliśmy o nich dwa posty temu), a w nich - nasze portrety! Strasznie się wszyscy ucieszyliśmy. No i wyniki też okazały się super. W najmłodszych dzieciach wygrali Julcia Bednarek i Antoś Rosati, w starszych Karolina Charkiewicz i Andrzej Żardecki, a w najstarszych Ignaś Mielcarek, który zrobił czas zawodów! Pozostałe wyniki będą niedługo na stronie WKN - ale już teraz możemy zdradzić, że wszystkim poszło naprawdę rewelacyjnie :)

Teraz niestety się żegnamy, ale wracamy już za dwa tygodnie na (tradycyjne już) Przedszkola marcowe. Tak więc do zobaczenia!

HeroSki :)


















































czwartek, 7 lutego 2013

Heroski na feriach w Basieńce - ciąg dalszy!


Cześć wszystkim! Na pewno jesteście ciekawi, co dalej u Herosków, prawda? :)

Wczoraj mieliśmy bardzo udany dzień treningowy na Kaniówce. Wszyscy już się nieźle rozjeździliśmy, a instruktorzy mówią, że widać coraz większe postępy! Codziennie wracamy coraz bardziej zmęczeni po nartach, więc wczoraj zajęcia popołudniowe były w ramach odpoczynku bardziej na spokojnie - obejrzeliśmy "Epokę Lodowcową". Wieczorem jednak czekały kolejne atrakcje - kulig! Mieliśmy dużo frajdy przeprawiając się po lesie na saniach :)

A w nocy, spadło TYLE śniegu, że aż musieliśmy szybko zmienić plany narciarskie. Żeby nie tracić czasu na dojazd na Kaniówkę przez nieodśnieżone drogi, pojechaliśmy sobie pod Nosal. Grupa najbardziej doświadczonych Herosków jeździła dużym orczykiem i zjeżdżała w dosyć trudnych warunkach (muldy, świeży śnieg) z naprawdę stromego stoku. Młodsi, ale nie mniej dzielni, szusowali po różnych łatwiejszych trasach i też się dobrze bawili. Po nartach natomiast poszliśmy na spacer na Koziniec i zjeżdżaliśmy na jabłuszkach i sankach. Było wesoło i baaardzo śnieżnie.

A już jutro wieczorem losowanie numerów i pojutrze ZAWODY! Trzymajcie za nas kciuki! :)

Pozdrawiamy z zaśnieżonego Zakopanego,
Heroski!









wtorek, 5 lutego 2013

Pierwsze dni na feryjnym Przedszkolu Herosków w Basieńce!


Cześć i czołem, milusińscy!

Właśnie rozpoczęły się nasze tygodniowe super ferie z Przedszkolem WKN HeroSki w Zakopanem! 

Spadło nam mnóstwo śniegu, jest pięknie i słonecznie. Jeździmy na ulubionej kaniówce i wbrew naszym obawom prawie nie ma kolejek do wyciągów.
Jest nas dużo (27!), ale mamy dużo fajnych instruktorów, dlatego podzieliliśmy się aż na 6 grup! Najmłodsi z nas uczą się zjeżdżać "pizzą" i skręcać między przeszkodami, trochę bardziej wprawieni jeżdżą już na dużej górce i ćwiczą jazdę równoległą, a najwięksi i ci z największym doświadczeniem próbują swoich sił na slalomie między grzybkami, a także  po raz pierwszy bawią się w jeżdżenie carvingiem (w końcu można się poprzewracać ;)). 
Warto rówież wspomnieć, że pierwszego dnia na rozgrzewce mieliśmy pasowanie na Herosków! Po złapaniu naszego instruktora Michała, który uciekał z zapisaną przysięgą, wspólnie ją odczytaliśmy i w zamian każdy dostał na kask naklejkę Heroska. A przysięga szła tak: Jestem małym Heroskiem i mam uśmiech pod noskiem. Od dziś na nartkach śmigam i niczego się nie dygam!

Popołudniami rowniez  dużo sie dzieje. Wczoraj samodzielnie malowaliśmy extra ramki na zdjęcia, rysowaliśmy narciarskich bohaterów oraz graliśmy w kalambury i głuchy telefon. A dzisiaj niedaleko Basieńki bawilismy się na śniegu i było najfajniej! Zjeżdżaliśmy na sankach, bujaliśmy się na linie i zbudowaliśmy swoje własne IGLO! Półtorej godziny minęło nam niezauważalnie.


Jesteśmy ciekawi, co będzie dalej. Jedno jest pewne - nudzić się nie będziemy!


Pozdrowienia z Zako,

Super Heroski :)




















piątek, 1 lutego 2013

HeroSki w Isolacci. Nasi dzielni narciarze podbijają włoskie trasy!

Połowa wyjazdu do Isolacci za nami!

Nasze dzielne Heroski każdego dnia wychodzą na narty z wielkimi uśmiechami na buziach i bardzo uważnie słuchają wskazówek swoich instruktorów. 

Jak zawsze w naszych szeregach znajdują się zarówno początkujący narciarze jak i doświadczeni "wyjadacze". 

Najmłodsi dzielnie trenują na matach pod okiem Ani, Marysi i Maxa. 

Starsze grupy pod swoje skrzydła przyjeli Grzduła, Łukasz, Zocha, Kluska i Grzesiek. Wszystkich jednak łączy ogromny uśmiech na buziach i zaangażowanie w jazdę. 
Starsze grupy codziennie ćwiczą idealne skręty na pędzelkach czy inaczej marchewkach Młodsi natomiast przy dźwiękach włoskiej muzyki uczą się pierwszych skrętów. Popołudniami rozwijamy się artystycznie malując, rysując i wyklejając. 
Wieczorową porą smakujemy przysmaków włoskiej kuchni a dorośli narciarze analizują swoje poczynania na stoku w Piano Barze pod okiem doświadczonych instruktorów: Ewy Derwinis, Marcina Blautha "Blachy" i Leszka Wykroty.

Czekajcie na dalsze newsy!


Jesteśmy coraz szybsi:)


HeroSki